Wspieraj nas

Zostań naszym subskrybentem i czytaj dowolne artykuły do woli

Wspieraj nas
Wesprzyj

Profesor Volker Gerhardt (HU Berlin): "Apologia wiary"; Publikujemy fragment wykładu wygłoszonego 2.07. na Łowickiej

    2026-07-04
    Czas czytania 15 min

    Epokowy perspektywizm Kanta pozwala tym, którzy postrzegają siebie jako moralnych i żywych, być pewnymi, że Bóg ma znaczenie, którego możemy być pewni dzięki wierze. W ten sposób mamy uniwersalnie ważny powód, by mocno trzymać się znaczenia Boga. Każdy człowiek podlega wymogowi działania w sposób żywy, wolny, samostanowiący i odpowiedzialny 

    Moim założeniem jest to, że pomijając sporadyczne wątpliwości, jesteśmy pewni istnienia wiedzy, a zatem posiadamy ją, możemy na niej polegać i możemy się do niej odwoływać. Rozumiemy wiedzę jako przekazywalną znajomość świata, a dokładniej: stanów rzeczy (faktów) w ogóle. Ale wiedza o nas samych również należy do tego – tzn. zdolność (umiejętność) do sensownego komunikowania się z innymi ludźmi za pośrednictwem wiedzy (w medium wiedzy) o świecie i o nas samych. Bez tego nie bylibyśmy w stanie mówić ogólnie i obiektywnie o życiu i świecie.


    Nie posiadamy wiedzy po prostu jako takiej: obejmuje ona również oczekiwanie, że pomoże nam ona radzić sobie w życiu – to znaczy, że może być użyteczna i zajmująca wiele sposobów. Nikt z nas nie potrafiłby powiedzieć, czym byłoby ludzkie życie bez wiedzy. A ponieważ zdolność przekazywania wiedzy obejmuje również wiarę, bez której wszelka ludzka komunikacja rzeczywiście by się załamała, wiara w siebie jest niezbędna dla skuteczności komunikacyjnej wiedzy opartej na faktach. Wiedza i wiara są zatem nierozerwalnie ze sobą powiązane. Dlatego każdy, kto pragnie z zasady wyrzec się wiary, musiałby być wystarczająco konsekwentny, aby wyrzec się również wiedzy.’

     

    /// Gdy rozważymy, jak oczywista jest dla nas wiara [tkwiąca/zawarta] w naszym zaufaniu w sukces licznych fundamentalnych ludzkich osiągnięć, łatwiej będzie nam zrozumieć wiarę w boski autorytet lub boską istotę. ///

     

    Dla mnie wiedza jest jedynie podstawowym przykładem niezbędności wiary – właśnie dlatego, że wszelkie zarzuty podnoszone wobec wiary wynikają z przeceniania wiedzy. Dlatego jest dla mnie ważne, aby w tym co dalej powiem zacząć od wiedzy. Chciałbym też podkreślić, że istnieje wiele innych ludzkich osiągnięć, które dowodzą naszej niemożności obejścia się bez wiary: wystarczy wspomnieć o naszym własnym wykształceniu, wychowaniu dzieci i o tym, jak jedno i drugie jest możliwe dzięki czytaniu, podróżom i spotkaniom z innymi ludźmi. Dlatego wiedza musi być pielęgnowana w szkołach i na uniwersytetach. Nie trzeba dodawać, że wiedza ta jest również pogłębiana poprzez naukę, badania i rozwój technologiczny, a także poprzez wszelkie wysiłki niezbędne do zachowania i ochrony ludzkiego życia. Wszystko to opiera się na zaufaniu do sukcesu naszych działań, które słusznie możemy nazwać również „wiarą”.


    Gdy rozważymy, jak oczywista jest dla nas wiara [tkwiąca/zawarta] w naszym zaufaniu w sukces licznych fundamentalnych ludzkich osiągnięć, łatwiej będzie nam zrozumieć wiarę w boski autorytet lub boską istotę. Wiara ta bowiem obejmuje uznanie, że rzeczywiście istnieje coś, co możemy nazwać „istnieniem”, „światem”, a nawet „całością”. Nawet w tym przypadku nie jest to bynajmniej jedynie kwestia obiektywnej/przedmiotowej wiedzy, ponieważ „świat” lub „istnienie” obejmują nieskończenie więcej niż to, co sami możemy postrzegać jako całość. „Świat” oznacza nieskończenie rozległą sieć wzajemnych powiązań rzeczy i zdarzeń, których nigdy nie jesteśmy w stanie w całości ogarnąć zmysłami ani intelektem. Wyliczenie wszystkich zdarzeń/zajść należących do świata byłoby nieskończone, gdybyśmy naprawdę próbowali pojąć wszystko, co należy do świata jako prawdziwie obecną jedność. 


    W świetle historycznego rozwoju wiary, należałoby teraz rozważyć przesłanie chrześcijańskie. Pogłębia ono indywidualny, wysoce osobisty charakter wiary, otwierając w ten sposób kulturową sferę oddziaływania, która dla różnorodności kulturowej istniała już w starożytnym świecie – ale która może się w pełni rozwinąć jedynie przy uznanej pluralności demokratycznie zorganizowanej i globalnie komunikującej się nowoczesności. Przesłanie chrześcijańskie oferuje autentyczną innowację zarówno w stosunku do tradycji żydowskiej, jak i w porównaniu z dziedzictwem grecko-rzymskim. I demonstruje, od samych początków, a następnie w formach swojego rozprzestrzeniania się przez dwa tysiące lat, właśnie potencjał zarówno uznania różnorodności w samym sobie, jak i sprzeczności w swoim otoczeniu politycznym. Ale nawet pierwsi apostołowie nie mogli polegać wyłącznie na wierze. Było to widoczne w fakcie, że podążając za tradycją żydowską, powierzyli się przede wszystkim Pismu Świętemu, które w sposób nigdy wcześniej nieznany dawało możliwość przekraczania wszelkich granic językowych, przestrzennych i czasowych. I opierając się wyłącznie na wiedzy umożliwiało im realizację misji o zasięgu światowym. Wiedza, umiejętności i wiara połączyły się tu w sposób, który nigdy wcześniej nie istniał ani nie był stosowany.

     

    /// Lata temu, zmagając się ze znalezieniem odpowiedniego sposobu na opisanie Boga, mówiłem o boskości jako o „sensie sensu”. ///

     

    O tym, że nowożytny rozwój nie uwolnił nas od konieczności ani możliwości wiary, mogą nas przekonać liczne, przykładowe biografie nowoczesności – czy to odkrywców, polityków, artystów, czy naukowców. Niezbędność wiary została jednak udowodniona i systematycznie zademonstrowana dopiero przez filozofa żyjącego na wschodnich rubieżach państwa pruskiego, niedaleko od państwa polskiego, a mianowicie Immanuela Kanta. Filozofa, a nie teologa!
    Także później Kant twierdzi, że dopóki pojmujemy siebie jako teoretyków czysto mechaniczni rozumianej przyrody (tj. z perspektywy fizyka), nie możemy udowodnić istnienia Boga. Jednak dla nas jako dla istot ludzkich, świadomych swoich zobowiązań moralnych – zarówno wobec siebie, jak i wobec innych ludzi – Bóg istnieje w formie postulatu, którym są związani wszyscy ludzie.


    Epokowy perspektywizm Kanta pozwala tym, którzy postrzegają siebie jako moralnych i żywych, być pewnymi, że Bóg ma znaczenie, którego możemy być pewni dzięki wierze. W ten sposób mamy uniwersalnie ważny powód, by mocno trzymać się znaczenia Boga. Każdy człowiek podlega wymogowi działania w sposób żywy, wolny, samostanowiący i odpowiedzialny. A jest to możliwe tylko wtedy, gdy poważnie traktuje się wiarę związaną z tymi wymogami. I dopóki jest się do tego zdolnym, dopóki samostanowienie i odpowiedzialność mają dla niego znaczenie i dopóki nie neguje się własnej witalności/żywotności, ma się wystarczający powód, by wierzyć w autorytet/instancję, który reprezentuje całość jego istnienia.


    Lata temu, zmagając się ze znalezieniem odpowiedniego sposobu na opisanie Boga, mówiłem o boskości jako o „sensie sensu”. Nic nie może być bardziej wszechobejmujące niż sens – bo coś ma dla nas znaczenie tylko wtedy, gdy posiada pewien sens, przez który je rozumiemy – lub przez które nas porusza/dotyka. W tym sensie tkwi znaczenie, jakie boskość ma dla mnie i dla nas wszystkich – pod warunkiem, że istnieje zainteresowanie całością bytu.


    A że to zainteresowanie istnieje, nawet jeśli nie zawsze i nie w ten sam sposób dla każdego, dowodzi historia kultury ludzkości, która od co najmniej stu tysięcy lat zawiera dowody wiary w siły wyższe, których rozumienie ludzie usiłują pojąć.

    Prof. Gerhard (HU Berlin) przybył do warszawy na zaproszenie prof. A. Przyłębskiego.  Wykład "Apologia Wiary" został wygłoszony ramach seminarium „Wielcy filozofowie wobec wiary, religii i Boga”, 02.07.2026 r. w siedzibie Fundacji Polska Wielki Projekt (Warszawa, ul. Łowicka 39A, 2.07.2026)

    Komentarze (0)