Konrad Ludwicki: O Stanisławie Młodożeńcu, historii i Sandomierzu; Miejsca – ludzie – teksty
Zacznijmy klasycznie, od fragmentu z recenzji Włodzimierza Próchnickiego zamieszczonego na ostatniej stronie okładki. Okładki, którą zaprojektował wnuk Stanisława – Piotr Młodożeniec: „Zbiorowy tom przypomina postać i twórczość Stanisława Młodożeńca (1895 – 1959). Autor, będący tutaj figurą centralną, został przedstawiony w różnorodnych ujęciach biograficznych: uczestnictwa w dokonaniach polskich futurystów, działalności w ruchu ludowym, pracy pedagogicznej w warszawskim gimnazjum Batorego, losów wojennych i emigracyjnych. Drugi zespół tekstów tworzą analizy pisarstwa Młodożeńca połączone z interpretacją: ujęcia w perspektywie historycznoliterackiej, z zakresu poetyki historycznej, komparatystyki, intertekstualności oraz intersemiotyczności i antropologii kulturowej.”
Nie będzie – ufam – ryzykowna konstatacja, że na dziś jest to opus magnum odnoszące się i na temat Młodożeńca. Zatem wybór literatury dotyczącej jednego z filarów polskiego futuryzmu wzbogacił się o teksty konieczne, bo i są w nich problematyki nie zawsze znane i zagadnienia rzadkie (nie tylko) w tzw. literaturoznawstwie. Ta kompleksowa publikacja jest obowiązkowa nie tylko dla pasjonatów poety i prozaika, lecz w ogóle dla miłośników dwudziestolecia – a i lat późniejszych. Bowiem Młodożeniec – postać kluczowa dla futuryzmu – jawi się jako swoisty (bo odrębny) pretekst do pokazania lat 20 i 30 czy wreszcie 50; do pokazania ruchu ludowego, ówczesnej prasy, miejsc i zdarzeń w szerokim kontekście również historycznym. Może i w głównej mierze h i s t o r y c z n y m. „Jego życie – czytamy w pierwszych zdaniach książki – rozpięte między rodzinnymi Dobrocicami, przedwojennym Krakowem, wojenną tułaczką i powojenną Warszawą, naznaczone było zarówno dramatem historii, jak i wewnętrzną potrzebą poszukiwania formy zdolnej udźwignąć doświadczenie człowieka swojej epoki.” (s. 9) Wędrowiec i poszukujący poeta chłopskiego pochodzenia rzucony w tragizm wydarzeń – o tym wszystkim jest ta monografia.
To publikacja będąca też dokumentacją. Dotyczy ona również przeobrażania języka Młodożeńca. Ewolucji jego poetyki. Od eksperymentów futurystycznych po pisanie narracyjne i wreszcie publicystykę i felietonistykę. Cztery rozdziały to cztery wielkie motywy i wątki jego egzystencji. „W cieniu historii i polityki”, „Siła awangardy”, „Człowiek ziemia”, i „Zapisy obecności”. Drugim recenzentem tego obszernego tomu jest Romuald Turkowski.
„Niniejsza publikacja – jak zauważają redaktorzy księgi (bo i jest to księga) – kontynuuje i rozwija dotychczasowe inicjatywy badawcze, stając się ich naturalnym dopełnieniem. Zebrane w niej teksty, przygotowane przez autorów reprezentujących różnorodne perspektywy, poszerzają wiedzę o Młodożeńcu – zarówno jako twórcy, jak i uczestniku swojej epoki. Książka, dzięki nowym kwerendom i reinterpretacjom, łączy wymiar biograficzny, historycznoliteracki i kulturowy, ukazując pisarza w szerokim kontekście miejsc, tekstów i spotkań z konkretnymi ludźmi.” (s. 11)
///Pomimo niewątpliwego sukcesu, jaki odniósł Młodożeniec, był raczej artystą osobnym, niezależnym i odrobinę dziś zapomnianym. ///
Na temat – jakże adekwatnego – zatytułowania tomu, jej redaktorzy, piszą: „Tytuł niniejszej monografii – Wszędzie jedna ziemia – przywołuje metaforę z wiersza W drodze, będącą zarazem mottem i kluczem interpretacyjnym całego tomu. <<Ziemia>> w tym ujęciu to nie tylko geograficzny punkt odniesienia, lecz także pamięć, zakorzenienie i uniwersalna wspólnota losu.” (s. 9) Bo i o sile pamięci i upamiętnienia jest ta publikacja.
Pomimo niewątpliwego sukcesu, jaki odniósł Młodożeniec, był raczej artystą osobnym, niezależnym i odrobinę dziś zapomnianym. Cieszyłby się (nie tylko) Tomasz Burek – ongiś koronny jego propagator – z tak różnorodnego tomu i obrazu „Młodożeńca w ruchu, między miejscami, ludźmi i tekstami.” (s. 11). Wspomnieć w tym miejscu warto o pewnych rodzinnych pokrewieństwach rodu Burków z Młodożeńcem. Krzysztof Burek, który przyszedł na świat w rodzinie Zofii i Wincentego Burków, siostrzeniec poety Stanisława Młodożeńca i jednocześnie brat Tomasza pisze: „[...] Młodożeniec był bratem mej Matki Zofii, starszym od niej o dwanaście lat [...]. Wuj Staś, żołnierz września 1939, uciekinier z internowania na Węgrzech, żołnierz Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich w 1942 roku, znalazł przystań – okazało się piętnastoletnią – w Londynie, wychodźczym centrum Polski Niepodległej [...]. Natomiast moi rodzice jesienią 1939 roku opuścili okupacyjną Warszawę [...]. Z Sandomierza, w którym zamieszkali, blisko było do ich domowych wsi: Dobrocic i Ocinka. W naszym mieszkaniu na Wzgórzu Katedralnym, w szufladzie stolika, spoczywał pierwszy znak wojennej drogi wuja Stanisława – kartka na Boże Narodzenie 1939 roku wysłana z Węgier, z obozu dla internowanych [...].”. (s. 19)
///Ta gruntowna i obszerna monografia udowadnia, że Młodożeniec to nie tylko – jak powszechnie się wydaje – współtwórca futuryzmu, prozaik i awangardowy poeta. Jest – a i był on – tyleż nowatorski, co i klasyczny. ///
W otwierającym tom artykule Krzysztofa Burka, archeologa, muzealnika i regionalisty, mamy opis przede wszystkim Sandomierza. To, zgodnie z tytułem, „Sandomierz Stanisława Młodożeńca”. Tekst arcyciekawy, a może i w tym tomie najważniejszy. Tekst – kronika i tekst – historia. To treść, w której autor odtwarza losy poety i znaczenie dla niego Sandomierza, a wszystko to w kontekście wspomnień, reminiscencji i materiałów rodzinnych. Artykuł wzbogacony jest licznymi fotografiami (nie tylko) rodowymi, które stanowią też osobliwe i ważne źródło do dalszych wyjaśnień i refleksji. To jednocześnie ilustracja miejsc i dokumentów (metryk autografów, zaproszeń) związanych z wczesną i młodzieńczą egzystencją poety. Jednak jest i Sandomierz do którego przyjeżdża Młodożeniec na spotkanie rodzinne w Dobrocicach i Zjazd Koleżeński Wychowanków Gimnazjum i Liceum w Sandomierzu w roku 1958. To jeden z ciekawszych tekstów zamieszczonych w monografii – bez naukowego zacięcia i zbędnych analitycznych teorii.
Tekst mający charakter niemal zapisu pamiętnikarskiego – takie przemawiają najbardziej. Artykuł-dokument, z faktami i wątkami mało znanymi. Rzetelnymi i potrzebnymi. Jest w nim i o początkach znajomości z Brunonem Jasieńskim, o Sandomierskim Męskim Klasycznym Progimnazjum i o pochodzeniu nauczycieli w nim nauczających. O rzece Wiśle, kościołach i praktykach religijnych oraz intelektualnej i duchowej edukacji Młodożeńca. Jest i o drewnianych dworkach związanych z młodym poetą, o postawie uczniów w czasach zniewolenia i o skautingu, w którego to historii Młodożeniec wyraźnie się zapisał. To lektura z kalejdoskopem ważnych postaci, które scala postać poety. Jest prefekt Jan Klimkiewicz, ks. Julian Młynarczyk czy ks. Józef Rokoszny. To tekst-sprawozdanie obowiązkowy dla wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób zajmują się Stanisławem Młodożeńcem jak też dziejami Sandomierza.
Ta gruntowna i obszerna monografia udowadnia, że Młodożeniec to nie tylko – jak powszechnie się wydaje – współtwórca futuryzmu, prozaik i awangardowy poeta. Jest – a i był on – tyleż nowatorski, co i klasyczny. Nadto to krytyk teatralny i literacki, nauczyciel i pedagog, harcerz i społecznik. Wszystkie te funkcje i profesje – o czym generalnie piszą autorki i autorzy artykułów – pełnił z wyjątkowym kunsztem i zaangażowaniem. To wreszcie patriota i żołnierz. W książce – którą niełatwo omówić w tak krótkiej formie – jest też o kapistach. Poznajemy Wandę Arlitewicz-Młodożeniec malarkę i żonę prozaika, o której pisze jej prawnuczka Weronika Kołacz. „Archiwalia dopełnia tekst Marcina Jerzyny, wzbogacony reprodukcjami, prezentujący archiwum pisarza w zbiorach Muzeum Zamkowego w Sandomierzu.” (s. 13) Jest też o obecności twórczości Młodożeńca we współczesnej niszowej muzyce – o jej punkowej odmianie. Zajęła się tym Aleksandra Knapiuk. Warto zaznajomić się – choćby fragmentarycznie – z omawianym, jedynie pobieżnie, tu tomem.
Konrad Ludwicki
Hanryk Czubała, Justyna Gorzkowicz, Joanna Kulczyńska-Kruk (red.), „Wszędzie jedna ziemia”. Stanisław Młodożeniec: miejsca – ludzie – teksty, Wydawnictwo Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego, Warszawa – Londyn 2025, 766 s.
Czytaj także
Wieczór poświęcony pamięci Krzysztofa Michalskiego
Serdecznie zapraszamy na wieczór poświęcony pamięci Krzysztofa Michalskiego, jego filozofii i oddziaływaniu – w nawiązaniu do książki Filozofia przeciw Żelaznej Kurtynie. Pamięci Krzysztofa Michalskiego.
Zespół redakcyjny
XIV Kongres Polska Wielki Projekt – Wyzwanie. Odpowiedź.
Zapraszamy na XIV Kongres Polska Wielki Projekt – Wyzwanie. Odpowiedź.











Komentarze (0)