Święto demokracji i obsesja faszyzmu
6 sierpnia 2025 r. był pięknym dniem. To było prawdziwe święto demokracji. Ceremonia zaprzysiężenia przebiegła spokojnie, godnie i uroczyście. Prezydent wygłosił w Sejmie świetne orędzie – programowe, merytoryczne, ale także twarde i zdecydowane.
Zdzisław Krasnodębski
Deutschland kaputt?
Stosunek do Niemiec – podziw i podporządkowanie versus niechęć i bunt – dzieli Polaków. Jest także dobrym wskaźnikiem ogólnej postawy politycznej. Polacy są zapatrzeni w Niemcy – jak królik w kobrę – podlegają pewnego rodzaju paraliżującej ruchy hipnozie, która nie pozwala nam podejmować skutecznych i racjonalnych działań, co widać szczególnie w przypadku Donalda Tuska.
Zdzisław Krasnodębski
Demokracja walcząca – z rezultatem wyborów
Demokracja walcząca wkroczyła w nową fazę. Dotychczas walczyła dzielnie z opozycją. Liczne parlamentarne komisje śledcze, dochodzenia prokuratorskie, areszty wydobywcze, odebranie znacznej części środków finansowych „Prawu i Sprawiedliwości”, dogłębne czystki w instytucjach publicznych, ograniczanie możliwości funkcjonowania instytucji ciągle nieobsadzonych własnymi ludźmi, ignorowanie Trybunału Konstytucyjnego, siłowe przejęcie mediów publicznych itd.
Zdzisław Krasnodębski
Wziąć się do roboty? Ale po co?
Donald Tusk ogłosił po wyborach, że jego rząd zabierze się do roboty. Nawet komentatorzy bardzo mu życzliwi – do wyborów były ich legiony – nie mogli się powstrzymać od śmiechu.
Zdzisław Krasnodębski
Tarcza ochronna na trudne czasy
Proces odpolitycznienia świadomości obywateli i zamiana ich w konsumentów, czyli w byty zdegradowane, mogła zakończyć się tylko połowicznym sukcesem, co mogliśmy obserwować w latach 90. XX w. i pierwszej dekadzie XXI wieku, do wielkiego kryzysu finansowego 2008 roku.
Maciej Mazurek
Rewolucja u bram
Czasy są burzliwe nie tylko z powodu zagrożenia „świata zachodniego” przez Rosję i inne zewnętrzne, wrogie moce, ale również z powodu wewnętrznych napięć i konfliktów.
Zdzisław Krasnodębski
O „Ludzkości”, „Postępie” i „Demokracji walczącej”
Gdzie jest źródło zaciekłości polskich „Europejczyków” w demontażu państwa prawa? Zgoda na to, że środkami państwa policyjnego można przywracać praworządność to przejaw oczywistej nie hipokryzji, co bezczelności.
Maciej Mazurek
Populiści kontra ideolodzy
Największą obelgą jaką można usłyszeć z ust „Europejczyków”, niczym uderzenie cepem, jest oskarżenie o populizm. Bo to bezproduktywne pieniactwo i demagogia, destabilizujące życie społeczne. A przede wszystkim zagrożenie powrotem faszyzmu, który nie skończył się wcale w 1945 roku!





















