Wspieraj nas

Zostań naszym subskrybentem i czytaj dowolne artykuły do woli

Wspieraj nas
Wesprzyj

"Kobiecość" Polaków; Jakie cechy charakteryzują Polaków? Nie trzeba o to koniecznie pytać innych. Sami Polacy wiele poświecili uwagi zgłębianiu swego charakteru.

    2026-06-13
    Czas czytania 15 min

    Ludzie mają różne charaktery. To oczywiste. I być może charakter liczy się bardziej niż poglądy. Poglądy można zmieniać – kiedyś modne było powiedzenie, że tylko krowa ich nie zmienia - a charakter, zwłaszcza podły, zawsze w końcu się ujawni. 


    A czy charakter mają zbiorowości, społeczeństwa, narody? Kiedyś niefrasobliwe operowano takimi pojęciami jak duch czy dusza narodu. Później raczej mówiono o mentalności, tożsamości zbiorowej i trwałych wzorach kulturowych
    We współczesnych naukach społecznych przeważa sceptycyzm co do ogólnych pojęć odnoszących się do podmiotów zbiorowych jako spoistych, substancjalnych. Duch narodu przeobraził się w stereotyp – w arbitralne uogólnienia, najczęściej bardzo podobno niesłuszne i zazwyczaj negatywne, wyrażające niechęć wobec innych. Najczęściej uważa się, że stereotypy należy zwalczać, gdyż przypisują jednostkom wyimaginowane cechy zbiorowe. W latach dziewięćdziesiątych organizowano w Niemczech dziesiątki konferencji na temat antypolskich stereotypów, gdyż uważano, że to jest najważniejszy, a może już jedyny problem, jaki pozostał w relacjach polsko niemieckich.

     

    ///Max Weber uważał, że każdy z porządków politycznych i społecznych preferuje pewnego typu osobowość i należy badać pod tym kątem. ///

     

    A jednak trudno zaprzeczyć, że przedstawiciele różnych narodów różnią się nie tylko językiem czy karnacją skóry, lecz i zachowaniem, usposobieniem, ekspresją, sposobem bycia, a także ubiorem i manierami, i to niezależnie od różnic indywidualnych. Potwierdzają to obserwacje z życia codziennego. Każdy kto mieszkał lub pracował w innym kraju, każdy kto obracał się w międzynarodowym kontekście, to potwierdzi.  W Parlamencie Europejskim, gdzie na co dzień stykają się ze sobą przedstawiciele europejskich narodów można w większości wypadków dość łatwo odróżnić Niemców od Hiszpanów czy Włochów, nieco trudniej od Holendrów czy Austriaków, bardziej z nimi kulturowo i historycznie spokrewnionymi.


    Nie musimy zakładać – jak kiedyś czyniono – że te cechy narodowe są przyrodzone i niezmienne. Są efektem wychowania, dominujących wzorów osobowych i kulturowych, obowiązujących norm, zasad i utartych zwyczajów, wynikają z doświadczeń historycznych. Max Weber uważał, że każdy z porządków politycznych i społecznych preferuje pewnego typu osobowość i należy badać pod tym kątem. Także różne społeczności narodowe preferują i promują różne zachowania, inaczej zarządzają emocjami i postawami, co wynika z ich historycznych doświadczeń- w końcu są wspólnotami losu.  I mimo całej zmienności historycznej występuje dostrzegalna ciągłość mentalności. 

     

    ///Charakterem, mentalnością Polaków wyjaśniono upadek Rzeczypospolitej, a także inne klęski, ale także tłumaczono nimi nasze „odrodzenia” i zwycięstwa. /// 

     

    Jakie cechy charakteryzują Polaków?  Nie trzeba o to koniecznie pytać innych. Sami Polacy wiele poświecili uwagi zgłębianiu swego charakteru.  „Charakterologia” zawsze była częścią naszej autorefleksji historycznej i politycznej. Czasami widziano w „charakterze narodowym” główny czynnik wyjaśniający bieg naszej historii. Charakterem, mentalnością Polaków wyjaśniono upadek Rzeczypospolitej, a także inne klęski, ale także tłumaczono nimi nasze „odrodzenia” i zwycięstwa.  


    Znakomity badacz polskiej historiografii Andrzej Wierzbicki w wydanej w 2010 roku książce „Spory o polską duszę. Z zagadnień charakterologii narodowej w historiografii polskiej XIX i XX wieku” zebrał i zanalizował rozwijane przez historyków od czasów oświecenia aż po czasy komunizmu opisy i analizy charakteru Polaków. Zadziwiające, że niezależnie od ich oceny pewne cechy stale pojawiają się u różnych autorów z różnych okresów jako konstytutywne dla polskiego charakteru narodowego: z jednej strony np. umiłowanie wolności, zdolność samorzutnego organizowania się, gościnność i dobroduszność itd., drugiej zaś np. brak karności społecznej, wytrwałości, emocjonalność. 


    Niektóre z wymienianych predyspozycji psychospołecznych chyba uległy zmianie. Na przykład brak zmysłu do interesów i zdolności do uprawianie handlu. Okazało się, że w czasach, gdy zabrakło żydowskiego faktora czy karczmarza, także potomek polskiego chłopa objawił smykałkę do handlu i interesów, do small biznesu i rachunku ekonomicznego. Nie można także narzekać chyba na brak zainteresowania ludu polityką - a kiedyś przecież Michał Bobrzyński narzekał na „martwotę polityczną” warstw niższych. Bardziej aktualne pozostają utyskiwania Witkacego na „niemrawość” warstw wyższych i na „prywatę” – „czyli patrzenie zaledwie na dystans własnego, często parszywego życia.”  

     

    /// Józef Piłsudski wyznawał: „Ile razy obserwowałem naszych chłopców, czy to w stosunku do jeńców, czy do ludności cywilnej, zawsze odnosiłem to wrażenie, że brak nam w charakterze narodowym bezwzględności. Może to i sympatyczne, ale diablo mało na rynku wszechświatowego świętego egoizmu”. ///

     

    Podobnie jest z emocjonalnością, brakiem wytrwałości i samodyscypliny. Jak pisał w latach trzydziestych socjolog i etnolog Kazimierz Dobrowolski, emocjonalność społeczeństwa polskiego uwidacznia  się w „łatwości reagowania na podniety o mocnym początkowo napięciu, lecz o krótkiej przeważnie sile trwania”. A przedwojenna działaczka niepodległościowa, dziennikarka, doktor filozofii Irena Pannenkowa doszła nawet do interesującego wniosku, że Polacy mają raczej usposobienie kobiece niże męskie. Jak pisze Wierzbicki: „Dominujący w Polsce typ uczuciowca to, według Pannenkowej, typ bliższy raczej psychice kobiecej niż męskiej, odznaczający się słabością zainteresowań intelektualnych, skłonnością do konkretu, a nie abstrakcji, ulegający emocjom, a nie racjom rozumowym”. 

      Coś w tym jest – chciałoby się powiedzieć, biorąc pod uwagę dane dotyczące czytelnictwa, mało abstrakcyjną twórczość polskich intelektualistów i fale uniesień, jakie często ogarniają nas, Polaków i fakt, że tak szybko następuje po nich zniechęcenie. „Kobiecość” polskiego charakteru narodowego – zdaniem Pannenkowej – wyrażała się również brakiem krytycyzmu, rzeczowości, gruntowności, konsekwencji i wytrwałości. Można dorzucić do tego sentymentalizm, łagodność, miękkość charakteru – znane od wieków „dulcis sanguis Polonorum”.  Na przykład Józef Piłsudski wyznawał: „Ile razy obserwowałem naszych chłopców, czy to w stosunku do jeńców, czy do ludności cywilnej, zawsze odnosiłem to wrażenie, że brak nam w charakterze narodowym bezwzględności. Może to i sympatyczne, ale diablo mało na rynku wszechświatowego świętego egoizmu”. Widział w tym efekt i objaw słabości: „Sentymentalne serce mieliśmy zawsze, lecz sentymentalne w bezsilności”.

     Od tego czasu przetoczyła się przez Polskę krwawa historia. A mimo to, czy nadal nie jest tak, że w polityce - mimo brutalnego i wulgarnego, pozornie twardego jazgotu - jesteśmy miękcy, kierujemy się głównie uczuciami i nastrojami, a nie zimną kalkulacją, że brakuje nam wytrwałości w osiąganiu celu, bezwzględności wobec innych (choć może nie wobec siebie)? Że nasz zapał, nasze przedsięwzięcia zbiorowe to najczęściej słomiany ogień?  I czyż ciągle nie jest prawdą, że - jak twierdziła Pannenkowa - „przekonywa lub ściślej zjednywa taką psychikę nie argument, ale sugestia uczuciowa, nie idea, ale przedstawiciel programu, apostoł idei albo po prostu przywódca partyjny”?  A przy tym - jakże zgodnie z modnymi, europejskimi trendami - ta „kobiecość” charakteru występuje w Polsce, kraju wielu niezwykle dzielnych, wytrwałych i energicznych kobiet, głównie wśród mężczyzn.

     

    Artykuł ukazał się w nr 18/2026  na łamach "Tygodnika Solidarność"

     

     

    Komentarze (0)

    Czytaj także

    Wziąć się do roboty? Ale po co?

    Donald Tusk ogłosił po wyborach, że jego rząd zabierze się do roboty. Nawet komentatorzy bardzo mu życzliwi – do wyborów były ich legiony – nie mogli się powstrzymać od śmiechu.

    Zdzisław Krasnodębski

    5 min

    Wybory z przebierańcem

    Wybory w idealnym świecie, w modelowej demokracji – światli, dobrze poinformowani obywatele wybierają kandydata, który ich przekonuje argumentami, swoim programem i który swoim charakterem gwarantuje, że będzie skutecznie dążył do realizacji tego programu i godnie reprezentował państwo.

    Zdzisław Krasnodębski

    5 min