Wspieraj nas

Zostań naszym subskrybentem i czytaj dowolne artykuły do woli

Wspieraj nas
Wesprzyj

Maciej Mazurek o swoim malarstwie: Szukam w naturze takich obrazów, które mają symboliczną moc, kierują uwagę ku ciszy i refleksji nad czasem

    2026-07-07
    Czas czytania 15 min

    Martwa natura z rybą i różą, olej na płótnie, 70x100

     

    Od 3 do 24 lipca w poznańskiej Galerii VA, można obejrzeć wystawę malarstwa Macieja Mazurka zatytułowaną „Cisza i Czas”. Publikujemy wystąpienie twórcy wygłoszone podczas wernisażu lipca oraz wybrane obrazy z myślą o tych z Państwa, którzy nie będą mogli wybrać się do Poznania.

    Na wystawie prezentowane są obrazy z ostatnich lat, głównie pejzaże i martwe natury. W tym pejzaże z Grecji. Tytuł wystawy określa to, co chcę malować, czyli ciszę i czas. Można śmiało powiedzieć, że malarstwo w swoim najgłębszym sensie to sztuka milczenia. Obraz to, coś prymarnego, coś, co sytuuje się przed słowem. To oczywiste. Szukam w naturze takich obrazów, które mają symboliczną moc, czyli kierują uwagę ku ciszy i refleksji nad czasem. Jednak to, co przekierowuje uwagę, co jest moją dyspozycją, musi należeć do świata, mieć charakter przedmiotowy. Nie uwiodła mnie z tego powodu abstrakcja geometryczna. Związek obrazu z przedmiotowym desygnatem jest dla mnie bardzo ważny. Malarstwo w moim życiu to taka akcja równoległa. Zawsze mi towarzyszyła. Jeśli chodzi o inspirację to ogromne znaczenie miało odkrycie jako pewnego punktu odniesienia malarstwa Paula Cézanne’a. Chodzi o budowanie formy odpornej na działanie czasu. A najlepiej w tej roli spełnia się geometria, która jest drogą do królestwa bezczasowości. Odkrycie geometrii przez Cézanne’a dokonało się w wyniku obserwacji natury, nie było naturze czymś narzuconym z zewnątrz przez malarza.

     

    Zatoka Koryncka, olej na płótnie 80x100


    Kiedyś byłem malarzem wybuchowym, ale z biegiem lat większa dyscyplina pojawiała się na płótnie. Ona wynikała tyleż z wewnętrznego dojrzewania malarza, co obserwacji natury. Duże ilości akwarelowych studiów z natury uczyły mnie szacunku wobec widzialności. À propos Cézanne’a, pamiętam, jak będąc w liceum plastycznym, jeździliśmy z moim przyjacielem, notabene świetnym malarzem Stanisławem Barbackim, na plenery i wtedy doszło do narodzin mojego zachwytu dla mistrza z Aix-en - Provence. Byłem impresjonistą. Staszek zabrał z sobą album z dobrymi reprodukcjami obrazów Cézanne’a. Plener odbywał się z Puszczy Noteckiej, która słynie z pięknych sosen. Drzewo to ma naturalną geometryczną strukturę. Spojrzałem na taką sosnę i obraz Cézanne’a i zdałem sobie sprawę, że Cézanne maluje esencję sosny, to co konstytuuje wszystkie sosny, jakie istnieją w tym momencie na ziemi. To była też epifania miłości bytu. Powiem patetycznie, że malarstwo moje wówczas stopiło się trochę z metodą fenomenologiczną, chociaż wtedy nie wiedziałem zbyt wiele o fenomenologii. Chodzi o wnikliwą analizę obrazów, które pojawiają się na siatkówce oka, jawią się w umyśle. Cézanne’a podziwiał, miał jego zdjęcia w pracowni na honorowym miejscu, mój mistrz i przyjaciel prof. Jerzy Mierzejewski. Na jego nocnym stoliku obok Biblii i zdjęcia św. Jana Pawła II, leżały rozważania o czasie Husserla.

     

    Przekwitające Słoneczniki, olej na płótnie 100x100

    Mówiąc to muszę przywołać stwierdzenie samego Cézanne’a, że teorie są zawsze łatwe. One są oczywiście potrzebne, ale jako podpowiedź, bo ostatecznym kryterium skuteczności „metody” jest obraz, który powinien być taką skondensowaną widzialnością. Jeszcze jedna tradycja, jak myślę, pracuje w moim malarstwie i ona pochodzi z malarstwa, ale i z poezji. To tradycja romantyczna. Jeśli mowa o malarzach, to mam myśli Constable’a i Turnera. Czasami przypominają o sobie, szczególnie wybuchowy Turner. Wyobrażam sobie, gdy siedzę w plenerze, że wystarczy pójść za drzewo, aby spotkać Constable’a i porozmawiać sobie o tym, jaki pigment do akwarel jest najlepszy. Co do poetów, to mam na myśli Coleridge’a i Wordswotha, z ich platonizmem, będącym romantyczną reakcją na oświeceniowy materializm. O Mickiewiczu nie wspominam, bo miłość do niego, to rzecz oczywista. Przytoczę fragment z jednego poematów Wordswortha, który przeczytałem będąc studentem polonistyki. Stał się on dla mnie pewną formą takiego nieformalnego programu artystycznego:

    …obrazy
    Zachwycające te obrazy, nawet
    Wtedy, gdy byłem daleko stąd, nigdy
    Nie były dla mnie tym, czym są dla oczu
    Nie umiejących patrzeć. Jakże często
    W pustych pokojach i w łoskocie miasta
    One mi niosły w godzinach znużenia
    Uczucia błogie, we krwi doświadczane
    I w głębi serca i przenikające
    Swym dobroczynnym spokojem, do czystej
    Sfery umysłu………………
    (tłum. Zygmunt Kubiak)

     

    Rzeka, olej na płótnie 80x90

    Na koniec chciałbym się podzielić ciekawą historią interpretacji mojego malarstwa. Spotkał mnie zaszczyt i przyjemność. Antoni Libera użył dwóch moich obrazów jako okładek do swoich książek z tłumaczeniami. Obraz „Cela” ilustruje pierwszy dramat Becketta, „Eleutherię” a obraz „Droga Hadesowa”, bardzo osobistą antologię poezji w jego tłumaczeniu, pt. „Bądź wierny sobie”. Antoni Libera wysłał zdjęcia obrazów do Towarzystwa Beckettowskiego w Londynie. Obrazy bardzo się spodobały. Padła propozycja wystawy, ale epidemia Covid ją uniemożliwiła. Byłem wówczas bardzo zaskoczony, że moje obrazy, w zamierzeniu obrazy bytu, ilustrują beckettowską „świętą pustkę”. No cóż. Sam dla siebie poznawczo jestem zasłonięty.

    „Cisza i czas” Maciej Mazurek MALARSTWO,
    Galeria VA, Poznań, 3-24 lipca, Aleje Marcinkowskiego 26.

     

     

     

    Pejzaż (hadesowy), olej na płótnie 120x160

    Cela, olej na płótnie, 80x100

    Delfy, olej na płótnie, 80x100

     

    Droga III, olej na płótnie,90x116

    Parnas, olej na płótnie, 80x100

    Komentarze (0)

    Czytaj także

    Historia nie zawsze powtarza się jako farsa. O książce prof. Davida Engelsa „Na drodze do imperium. Kryzys Unii Europejskiej i upadek republiki rzymskiej”

    Bez wątpienia jesteśmy w trakcie wielkiej zmiany całości życia społeczno-politycznego na kontynencie europejskim. Zbliża się zmiana strukturalna. Wojna rosyjsko-ukraińska przyspieszyła dynamikę procesu niszczenia demokracji przez liderów Unii Europejskiej, czyli Niemcy i Francję.

    Maciej Mazurek

    12 min

    Europa, Europa!: O starciu systemu z anty-systemem

    Maciej Mazurek rozmawia z mecenasem Mikołajem Drozdowiczem – tym razem o głębszych mechanizmach politycznego konfliktu, który coraz bardziej przypomina starcie dwóch rzeczywistości: systemowej i antysystemowej.

    Maciej Mazurek

    41 min

    Europa, Europa!: Czy prawnicy demontują polskie państwo?

    Gościem red. Macieja Mazurka był mec. Mikołaj Drozdowicz – prawnik specjalizujący się w prawie konstytucyjnym.

    Maciej Mazurek

    25 min