Dr Krzysztof Winkler: Zachód – podziały ideologiczne i polityczne wobec zagrożeń ze strony zewnętrznych potęg
Proces tworzenia nowego porządku światowego i kontrrewolucja kulturalna zapoczątkowana w Stanach Zjednoczonych osłabiają dotychczasowy porządek liberalno-lewicowy na Zachodzie. Także społeczeństwa zachodnie wobec obniżania się poziomu życia, wysokich podatków, niskiego poziomu wzrostu gospodarczego oraz rugowania ich tradycji i kultury z przestrzeni publicznej zaczynają odrzucać neomarksistowską ideologię.
Dziennik The Telegraph opublikował 12 marca 2026 r. artykuł Cona Coughlina na temat podziałów jakie w szeroko pojętym bloku Zachodu wywołała trwająca obecnie wojna Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem ajatollahów. Twierdzi on, że wskutek ataku na Republikę Islamską wśród państw zachodnich pojawiły się znaczące pęknięcia w spójnym dotąd, pomimo napięć, froncie przeciwko rosyjskiej inwazji na Ukrainę oraz coraz śmielej poczynających sobie na arenie międzynarodowej Chinach. W sprawie Ukrainy jedność Zachodu wydaje się zgodnie z oceną zawartą w artykule zostać zachowana. Jednak wojna w Zatoce Perskiej z jej konsekwencjami w postaci blokady cieśniny Ormuz oraz wzrostu cen ropy naftowej i gazu ziemnego na rynkach światowych wygląda inaczej.
Pomimo że Ajatollahowie są częścią czworoboku Chiny, Rosja, Korea Północna i właśnie Iran dążącego do wykorzystania procesu kształtowania się nowego porządku światowego w celu realizacji swoich planów ustanowienia swojego porządku, część państw takich jak Wielka Brytania czy Hiszpania początkowo odmówiły współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, zakazując wykorzystania swoich baz dla celów tej operacji. Wywołało to reperkusje w postaci pogłębienia rozbieżności pomiędzy Wielką Brytanią a USA. Były one napięte już od pewnego czasu m.in., z powodu amerykańskich zarzutów o ograniczanie wolności słowa przez lewicowy rząd brytyjski i decyzji o przekazaniu Mauritiusowi wysp Chagos na Oceanie Indyjskim, na których jest ważna strategicznie baza Diego Garcia. Prezydent Trump zmieniał zdania w sprawie tej umowy trzy razy. Można się spodziewać, że wobec decyzji Starmera o zakazie wykorzystania baz brytyjskich w początkowej fazie starcia z Iranem, pozostanie ona negatywna. Wydarzenia te spowodowały, że relacje między obecną amerykańską administracją a rządem partii Pracy stały się złe. Pojawiły się ze strony rządu amerykańskiego zarzuty o wspieranie muzułmańskich społeczności w Wielkiej Brytanii, które nie są bezpodstawne, ponieważ Partia Pracy od dłuższego czasu jest zależna od głosów muzułmanów zamieszkujących w Wielkiej Brytanii, a znalazła się pod presją ze strony skrajnie lewicowej Partii Zielonych. Potrafiła ona przyciągnąć do siebie tychże wyborców osłabiając dodatkowo Laburzystów, którzy obecnie mają niskie notowania, a ich rząd jest uznawany za jeden z najgorszych w historii Wielkiej Brytanii.
Upokorzeni Brytyjczycy
Kolejnym elementem było wykazanie przez wypadki w Zatoce Perskiej znaczącego osłabienia brytyjskich zdolności wojskowych. Atak na bazę Akrotiri na Cyprze zastał siły tam stacjonujące nieprzygotowane do jego odparcia. Dopiero po nim rząd podjął decyzję o wysłaniu myśliwców F 35 B i Typhoon oraz przygotowaniu do wypłynięcia niszczyciela typu 45 dedykowanego do obrony przeciwlotniczej. Ma on w najbliższych dniach dotrzeć do Cypru. Eksperci i byli wojskowi w Wielkiej Brytanii stwierdzili, że jest to wynik wieloletnich zaniedbań w finansowaniu i modernizacji armii brytyjskiej. Obiecane przez Starmera zwiększenie wydatków na obronność napotyka problemy w postaci fatalnego stanu finansów publicznych, przeciążonych koniecznością finansowania rosnącego państwa dobrobytu oraz kosztów opieki zdrowotnej. Żeby upokorzenie było większe Brytyjczycy musieli poprosić Francję o pomoc w ochronie swoich baz na Cyprze. Francuzi zareagowali na wojnę z Iranem szybciej i wystawili flotę składającą się z lotniskowca, 8 fregat, okrętu podwodnego i mniejszych jednostek oraz komponentu lotniczego.
W Hiszpanii skrajnie lewicowy rząd premiera Sancheza także odmówił wykorzystania swoich baz w początkowej fazie ataku na Iran. Argumenty przywołane przez rząd hiszpański były podobne do brytyjskich. Wskazano na prawo międzynarodowe jako jeden z głównych powodów odmowy współpracy. Ponieważ zgodnie ze zadaniem Hiszpanów atak ten narusza prawo międzynarodowe. Poza tym zgodnie z aktualną linią lewicowych środowisk zachodnich wspieranie muzułmanów ma pierwszeństwo nawet przed realizacją interesów narodowych państw zachodnich i ich obywateli. Hiszpania zgodnie z artykułem Coughlina miała też uderzyć w Niemcy, które zdaniem tamtejszych władz miały przyjąć postawę wasala wobec USA.
Europejscy sojusznicy Stanów Zjednoczonych byli też niezadowoleni z braku powiadomienia ich o planowanej operacji przeciwko Iranowi. Niektórzy przywódcy europejscy, jak polski prezydent Nawrocki, mieli taką informację. Pozbawieni jej zostali politycy cieszący się niskim zaufaniem ze strony amerykańskiej administracji jak prezydent Macron czy premier Starmer.Znaczenie mają tu oczywiście partykularne interesy narodowe poszczególnych państw. Jest naturalne, że są one rozbieżne czy sprzeczne, ponieważ każdy kraj ma swoje własne cele, które realizuje. Zasada ta funkcjonuje niezmiennie od początku istnienia cywilizacji. Stąd można zrozumieć postępowanie Niemiec czy Francji wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę i ich starania o zachowanie kanałów komunikacji z Rosją, traktowaną przez nie jako użytecznego partnera politycznego i gospodarczego. Zresztą podobne stanowisko mają Rosjanie. Natomiast trudniej jest wytłumaczyć samymi interesami niechęć do wspierania operacji mającej na celu znaczące osłabienie lub nawet zmianę reżimu, który mimo okresów współpracy z państwami europejskimi nie kryje wrogiego nastawienia do zachodniej cywilizacji.
Oikofobia, neomarksizm, emancypacja
Tu warto zwrócić uwagę na różnice ideologiczne między państwami zachodnimi. Do niedawna obowiązującym paradygmatem był liberalno-lewicowy. Jego wyrazem jest oikofobia elit zachodnich. Obrona wszystkich innych kultur oprócz własnej. Dążenie do zmiany podstawowych pojęć oraz zasad rządzących Zachodem jak definicja rodziny, płci czy państwa. Do tego należy dodać kult klimatyzmu przejawiający się w forsowaniu polityk mających rzekomo chronić planetę, a w rzeczywistości niszczących gospodarki państw zachodnich. Jest to, jak stwierdził w swoim artykule w 2021 r., prof. Niall Ferguson swoista, zachodnia wersja, chińskiej rewolucji kulturalnej. Pojawienie się na scenie prezydenta Trumpa i jego konserwatywnego zaplecza przeprowadzającego kontrrewolucję kulturalną w Stanach Zjednoczonych i wskazujących choćby w postaci wystąpień na monachijskiej konferencji bezpieczeństwa wiceprezydenta JD Vnace’a i sekretarza stanu Marco Rubio na konieczność przeprowadzenia podobnej w Europie nie mogą się podobać liberalno-lewicowym elitom.
To jest ten drugi poziom wywołujący napięcia wewnątrz Zachodu. Naturalnie rządy lewicowe są negatywnie nastawione do działań podejmowanych przez administrację konserwatywną. Stąd początkowa odmowa współpracy w atakach na Iran. Negatywne reakcje na usunięcie dyktatora Wenezueli Nicolasa Maduro i jego żony czy alergiczne reakcje europejskich polityków na uwagi dotyczące ograniczania wolności słowa w krajach zachodniej Europy przez Amerykanów.
Ideologia neomarksizmu czy emancypacji jest zatem elementem wzmacniającym podziały wynikające z różnic interesów narodowych państw Zachodu. Często spycha je na dalszy plan, gdyż ważniejsze jest np. zachowanie pryncypiów ideologicznych niż przeciwstawienie się procesowi fragmentaryzacji zachodnich społeczeństw i ich ubożeniu. Wielka Brytania jest tutaj dobrym przykładem z nieracjonalną polityką net zero, mającą doprowadzić do zeroemisyjności brytyjskiej gospodarki oraz otworzenie drzwi dla masowej migracji spoza europejskiego kręgu kulturowego i wspieranie szczególnie społeczności muzułmańskich przeciwko rdzennym Brytyjczykom. Trend ten jest wzmacniany przez coraz większą zależność partii skrajnie lewicowych od głosów tej grupy wyborców. Podobnie przedstawia się sytuacja w innych krajach Europy Zachodniej jak Hiszpanii, Francji, Niemczech czy Belgii.
Co dalej z tradycyjnymi interesami narodowymi?
Na tym tle wrogie nastawienie do administracji Trumpa nie jest niczym zaskakującym. To naturalna konsekwencja przyjętych założeń ideologicznych. Rozszerzenie spojrzenia o ten aspekt pozwala ocenić przyczyny tak dużych napięć wewnątrz Zachodu. Mierzy się on z wyzwaniami wewnętrznymi właśnie w postaci skrajnie lewicowych ideologii degradujących jego zdolności do skutecznego działania oraz zewnętrznym, tradycyjnym wyzwaniom rzucanym przez mocarstwa z innych kręgów kulturowych. Podziały te mogą być wykorzystywane przeciwko Zachodowi właśnie przez te zewnętrzne potęgi. Wzmacniają one też istniejące podziały i resentymenty kształtujące nastawienie wobec siebie poszczególnych państw zachodnich. Najbardziej widomym objawem tego typu działań jest wykorzystywanie liberalno-lewicowych mediów w tworzeniu presji na zachodnie rządy. Większość państw lub organizacji walczących z Zachodem może liczyć na przychylność tych ośrodków masowego przekazu.
Iran potrafi w skuteczny sposób wykorzystać do swoich celów propagandowych nadawców liberalnych, którzy chętnie powtarzają jego tezy, bez sprawdzenia ich w zewnętrznych źródłach. Każde potknięcie rządów konserwatywnych, w tym przypadku administracji Trumpa, jest wyolbrzymiane. Stosowane są podwójne standardy. Działania, które w przypadku polityków liberalnych były przyjmowane jako element konieczny do wypełnienia misji, dla strony konserwatystów są podstawą do ataku na ich politykę. Media i outlety internetowe sprzyjają tworzeniu baniek informacyjnych, które pogłębiają podziały społeczne. Jest to czynnik osłabiający dodatkowo państwa zachodnie. Ich przeciwnicy mogą w mniejszym stopniu przejmować się opinią publiczną w swoich państwach.
Politycy z koalicji liberalno-lewicowych niechętnie biorą udział w operacjach administracji Trumpa. Po wezwaniu do udziału w akcji otwierania cieśniny Ormuz Wielka Brytania odmówiła wciągnięcia w szerszą wojnę z Iranem, a Niemcy w oświadczeniu ministra obrony narodowej stwierdziły, że to nie ich wojna. Mimo że oba kraje mają już wysokie ceny energii i są w dużym stopniu uzależnione od importu ropy naftowej i gazu ziemnego, a zatem są podatne na wahania cen na giełdach światowych.
Proces tworzenia nowego porządku światowego i kontrrewolucja kulturalna zapoczątkowana w Stanach Zjednoczonych osłabiają dotychczasowy porządek liberalno-lewicowy na Zachodzie. Także społeczeństwa zachodnie wobec obniżania się poziomu życia, wysokich podatków, niskiego poziomu wzrostu gospodarczego oraz rugowania ich tradycji i kultury z przestrzeni publicznej zaczynają odrzucać neomarksistowską ideologię. Partie odrzucające panujący porządek (Reform UK w Wielkiej Brytanii, AFD w Niemczech czy Zjednoczenie Narodowe we Francji) mają jeszcze przed sobą długą drogę do odbudowy gospodarek i społeczeństw. Nawet jeśli uda im się to osiągnąć to wyeliminowane zostaną jedynie różnice ideologiczne pomiędzy zachodnimi państwami. Pozostaną tradycyjne interesy narodowe, ale poradzenie sobie z tymi różnicami powinno być łatwiejsze, ponieważ odzyskanie wspólnej tożsamości wobec zagrożenia ze strony zewnętrznych potęg może pomóc w ich przezwyciężeniu. Na razie w celu uzyskania jak najpełniejszego obrazu zachodnich podziałów trzeba brać pod uwagę także ideologię, która miała po upadku bloku komunistycznego odgrywać mniejszą rolę w stosunkach między państwami należącymi do szeroko pojętego zachodniego bloku.
Dr Krzysztof Winkler — analityk polityki międzynarodowej związany z Warsaw Enterprise Institute. Zajmuje się doktryną i praktyką geopolityki świata anglosaskiego oraz polityką zagraniczną i ekonomiczną Wielkiej Brytanii i USA. Komentuje aktualne zagadnienia międzynarodowe w polskich mediach.
Czytaj także
Deliberatio.eu: prof. Jacek Czaputowicz - XIII Kongres Polska Wielki Projekt
Prof. Jacka Czaputowicza refleksje po panelu dyskusyjnym pt. "Globalna przebudowa. Konsekwencje wojny na Ukrainie dla ładu europejskiego i światowego".
Zespół redakcyjny
Filozofia przeciw żelaznej kurtynie. Wieczór pamięci Krzysztofa Michalskiego
Filozofia przeciw żelaznej kurtynie. Wieczór pamięci Krzysztofa Michalskiego. Organizator wydarzenia - Profesor Zdzisław Krasnodębski.












Komentarze (0)